Nie tak szybki jak kiedys AZS , ale rekord jest! 574.8 km/godz !

Foto: Evreux (Fra) – Koszalin (Pol) 1455 km ! Wystarczy 2 godz i 40 min. !
Dlaczego koszalinski styl ?
Co to znaczy koszykowka po Koszalinsku? Po meskim zespole Baltyku
i zespole MKS Znicz (pozniej SZS AZS) ,ktore graly w II-ligach i graly
basket bardzo zorganizowany – przyszla era gry spontanicznej.

Foto wl: To Jurek Rudzin dal podstawy wielu naszym zawodnikom.
Do Koszalina przyjechal mlody trener z Gniezna , ktory o ile pamietam
byl specejalista od siatowki – nazywal sie Jerzy Olejniczak. Scisle wspolpracowal
z niezyjacym juz Jurkiem Rudzinem. J Rudzin zajmowal sie szkoleniem
najmlodszych koszykarzy a pozniej przejmowal ich J Olejniczak. Cala chwale
zbieral Olej. Po odejsciu Czarka Cieslaka zespol prowadzil przez kilka miesiecy
Mieczyslaw Wolujewicz. Po jego rezygnacji to ja zostalem trenerem I zespolu.
Foto wl: Raz bylem lepszy od "idola"!
Byl to rok 1977. Prowadzilem w tym czasie zespol 14 letnich koszykarek,
ktore nie byly przygotowane do gry w III-lidze. Z dawnego zespolu Czarka zostalo
tylko 4 zawodniczki. Wraz z 8 mlodziczkami zaczelismy walke o powrot do II ligi.
Po dwoch latach pierwszy zespol tworzyly juz prawie w calosci moje wychowanki.
Ze starszych zawodniczek zostala Krysia Rembeza i Teresa Drozdowska.

Foto wl: SZS AZS K-lin – kawalek historii !
W zespole Jurkow grali Rysio Razik , Darek Zelig, Leszek Dolinski , Krzysiu Wierzbicki ,
Zebek Gutkowski , Krzysiu Cieslak (obecnie Slupszczanin w Ustce) , Leszek Kropidlowski,
Wiktor i Jozek Janielowie , Zdzisiek i Jozek Wolowscy, Slawek Rapacewicz , Krzysiek Janicki
Mirek Hrywna , Andrzej Lisztwan i wielu innych.
Tak sie zlozylo , ze oba mlode zespoly graly koszykowke bardzo szybka,
wygladajaca na malo zorganizowana. Osobiscie moge poswiadczyc , ze zespol
meski gral basket "porywajacy". Szybki atak zapoczatkowany przez szalonego
Wierzbickiego , podanie do Gutka i wykonczenie akcji przez dwoch "magikow"
Dolinskiego lub Razika. A zaczynalo sie wszysko od bardzo wysoko postawionej
obrony i agresji na przeciwnika z pilka. Podziwialem ich i szczerze
zazdroscilem takiej gry.

Foto wl: Leszek Jobda kolega iprzyjaciel z SZS AZS Koszalin
Jako mlody trener , ktory nie mial kariery jako zawodnik (u Pana Janka
Jankowskiego 2-3 min w zespole juniorow) – postawilem na przygotowanie fizyczne
i wyszkolenie techniczne. Dalo to nam wiele zwyciestw , ktore mobilizowaly nas
do wiekszej pracy. Rozgrywalismy rocznie przecienie 80 spotkan! Wszystko to razem
stworzylo namiastke gry zespolu meskiego.Wioletta Gawecka (pozniej Lotysz) grala
na "jedynce".

Foto wl: Wioletta Lotysz – troche wrazliwy mozg zespolu.

Na tej samej pozycji rywalizowala z nia Lilka Solis( Kurzawsk) , ktorabyla
nasza najlepsza "podajaca" (szczegolnie w finalach Spartakiady w Toruniu 1979r).
Na dwojce grala Basia Samitowska -bardzo dobry koziol i znakomity rzut z dystansu
(nie bylo jeszcze rzutow za 3 pkt). Na skrzydle graly Renia Dudek i Iwona Bokota
(Pieczynska) – obie bardzo dobrze bronily i mialy skuteczny rzut z poldystansu.

Foto wl: Gosia Wolujewicz (Czerlonko)
Na czworce ustawialem Gosie Wolujewicz (Czerlonko), ktora cudownie grala
z tej pozycji 1×1 i miala doskonaly procent celnosci z poldystansu.Na tej samej
pozycji grala bardzo skoczna Agata Dylewska (Janicka).Agata Janicka i Gosia Kujawa
lapaly sie oburacz obreczy – co bylo rzadkoscia w zenskim baskecie. Pozniej doszla
Anka Capar (Chwalinska) skuteczna wokol pola 3 sek. Jako zawodniczke podkoszowa
mielismy zywe srebro , z dynamitem w nogach – Gosie Janowicz (Kujawa) .

Foto wl: Najlepsza zawodniczka Spartakiady w Toruniu
Gosia Janowicz (pozniej Kujawa).
Graly jeszcze Jola Jankowska i Jola Janiak, Goska Kwiatkowska (Lisztwan) ,
Wiesia Stawczyk , Joanna Kosecka . Ela Poplawska (Kadej), Beata Wysocka ,
Marzena Jurgielewicz , Beata Swidron ,Ola Holak , Beata Kaute , Dorota Polak (Wojniusz),
Kamila Fiminska , Gosia Kaszubowska ,Iwona Rojek i Ania Golas – to byl nasz zespol !
O chlopcach mowilo sie "czarodzieje" z nad Baltyku. Olej czarowal publike
i dzialaczy. Sprzedawal im "teksty" z gwiazd a wszyscy sluchali z otwartymi ustami!
Przytakiwal mu, pozniej przybyly do Koszalona sedzia Andrzej Bednarski , dla ktorego
Olej byl Bogiem.
Koszykarze grali przy pelnej widowni na "Gwardii" a my w szczelnie wypelnionej
naszymi sympatykami mniejszej hali KOSiR. Dla mnie sa to najpiekniejsze lata mojej
35 letniej pracy w zawodzie trenera (1979-1982).

Foto wl: One czarowaly publicznosc!
Czesto sie zastanawialem skad sie wzial ten system gry naszych zespolow? O sobie
moge powiedziec , ze staralem sie grac taka koszykowke na jaka bylo mnie stac.
Z taktyka oswoilem sie dopiero podczas pracy z zespolem AZS AWF Katowice i w walce
o udany awans do ekstraklasy (1983 r).
Trudno mi szczerze powiedziec jak bylo z Jurkiem , ale mysle , ze podobnie. Plotki
o siatkowce moga o tym swiadczyc. Slabosc moze byc czasami nasza sila. A pozniej
to juz jakos leci , o ile sie uczciwie pracuje.
Dzisiaj jest inaczej. Czesto latwiej. Kompletujemy taki zespol na jaki nas stacfinansowo.
A pozniej trzeba tylko znalesc styl gry dla indywidualnosci jakie posiadamy. Czesto mlodzi
trenerzy probuja nagiac zespol do swojej "taktyki".Zawsze konczy sie to seria porazek
i w efekcie czesta zmia
na trenera.
Czy jeszcze kiedys tak bedzie , ze zespol z Koszalina bedzie mial przez wiele lat swojego
trenera i swoj styl? Kilka lat temu bylo tak w Pau Orthez we Francji. Zespol juniorow rzadzil
w seniorach a dzisiaj sa to gracze NBA!
OBY TAK BYLO W KOSZALINIE !

Foto R.D:Turniej dziewczat w Elblagu – wychowanki Heleny Pacynko.
Moze to one w przyszlosci beda sla zenskiego basketu w Koszalinie? Oby!