FESTIWAL w Gdyni!

Najmłodsze koszykarki KSKK
           na zgrupowaniu!

     W pierwszy dzień wakacji 23 młode koszykarki KSKK (r. 2003-4) wyjechały
na zgrupowanie do Gdyni. Spędziły tam 10 dni. Dwa treningi dziennie, wycieczki
do Gdyni , na Hel i do ZOO w Gdańsku, dyskoteka, konkursy (3 x) taneczne
i piosenkarskie. No i codziennie wyjście na plażę w Gdyni – Babie Doły!

  
   foto wł: Tak się zaczęło – później było trochę lepiej! Tu wygrała konkurs ZOJA (nr 6)!   

Koszykówka! Dwanaście treningów i dwa mecze. Każdorazowo 20 min.
rozgrzewki (w tym ćwiczenia ogólno-usprawniające), 40 minut pracy nad techniką
(szczególnie rzut), a później konkursy i zabawy! Zajęcia treningowe odbywały się
w dwóch grupach (12 i 11 dziewczyn)!

   x
   foto wł: Renata Dudek na treningu ze swoimi podopiecznymi!

     Dziewczyny rozegrały po dwa mecze (4 x 6 min). Mniejsze i większe grały
między sobą. Rozegrano konkurs kozłowania , rzutów z pod kosza i z wejść
dwutaktem. Szczególnie emocjonujące były konkursy rzutów! Długo czekaliśmy 
na niecelne rzuty!

   x
   foto wł: „Rozciąganie” w grupie Agaty Janickiej!

     Dla 19 dziewczyn był to pierwszy wyjazd na wakacje bez rodziców. Panie
trenerki miały sporo pracy w pierwszych dwóch dniach zgrupowania. Później
treningi, wycieczki, konkursy – pozwoliły zapomnieć dzieciom o tęsknocie
za Rodzicami!

   x
   foto wł: „Wykończone” koszykarki KSKK przed kolejną wycieczką!    

Zgrupowanie zakończyliśmy wizytą w drodze powrotnej w McDonald w Rumii!
Kolejne spotkanie z młodymi koszykarkami w czwartek 05.09.2013 r.!
            KSKK
 foto wł: Dwie grupy treningowe KSKK Koszalin na FESTIWALU w Gdyni (1 -10.07.2013 r.)!

Przyjemnych wakacji!

ME U-20 w Turcji!

Zaczęło się źle!

     Od dokuczliwej porażki rozpoczęły ME nasze juniorki strasze!
Przegrana z Hiszpanią to nie katastrofa. Zdobycie w meczu 29 pkt
przy procencie rzutów – 19,6 – to już mały problem! Hiszpania była
w tym elelmencie „trochę” lepsza (38,3%). Podobnie było w meczach
naszych seniorek (szczególnie z Grecją). Jest to sygnał dla trenerów
szkolących dzieci i młodzież!
     Na ME grają roczniki 1993 i mł. Dwa lata temu na ME juniorek nasze
dziewczyny były szóste w klasyfikacji końcowej.

Tabela końcowa ME juniorek (r. 1993 i mł) w 2011 roku:

  1. Belgia
  2. Francja
  3. Hiszpania
  4. Szwecja
  5. Holandia
  6. Polska
  7. Turcja
  8. Serbia
  9. Czechy
10. Włochy
11. Słowenia
12. Rumunia
13. Rosja
14. Słowacja
15. Ukraina
16. Litwa

   x
   foto wł: Zespól kadetek (r. 1993 i mł) na zgrupowaniu w lutym 2009 roku!

     Jak widać nasz dzisiejszy przeciwnik Graecja nie brala udziału
w tych mistrzostwach. Trzymamy kciuki za polskie zawodniczki
w dzisiejszym meczu!

POWODZENIA! (skuteczności)

    

Ożywić tradycję!

Spotkanie AZS-iaków!

     Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do spotkania byłych członków
klubu AZS z jego obecnymi władzami. Rozmawiano o potrzebie podniesienia
poziomu szkolenia dziewcząt i chłopców w koszykówce. Poruszono również
temat dalszego szkolenia juniorów i juniorek.
     Leszek Doliński, Dariusz Zelig, Ryszard Razik, Krzysztof Wierzbicki
i Euzebiusz Gutkowski – to tylko kilku z wielu wychowanków klubu (SZS) AZS
Koszalin. Bożena Sędzicka, Małgorzata Kujawa, Małgorzata Czerlonko, Renata
Dudek, Barbara Dobrowolska i Agata Janicka – to zawodniczki, które reprezentowały
barwy Polski we wszystkich kategoriach wiekowych. Kadrowiczek i kadrowiczów
w AZS było o wiele więcej.
     Część zawodników i trenerów AZS reprezentuje dzisiaj skutecznie barwy klubu
„Żak” Koszalin. Byłe zawodniczki AZS są dzisiaj trenerkami w klubie KSKK Koszalin,
a były ich trener jest Prezesem i trenerem w KSKK.

   x
   foto wł: Kasia Bogucka będzie reprezentowała dalej juniorki AZS – KSKK Koszalin!

     Wśród zawodników jest uczestnik zespołu vice-mistrza Świata juniorów.
W zespole dziewcząt gra Katarzyna Bogucka.  Nauczyła się koszykówki w Szkole
Podstawowej nr 10 w Koszalinie (Helena Pacynko). Trzy lata temu wyjechała
do Gdyni, gdzie miała reprezentować barwy VBW GTK . Niestety uraz stawu
łokciowego wyeliminował ją z udziału w treningach i zawodach. Rok temu wróciła
do Koszalina i reprezentowała w tym sezonie barwy KSKK Koszalin. Wyleczyła staw
łokciowy, grała w juniorkach i II lidze, brała udział w szkoleniu centralnym kadetek
i w końcu dostała się do elitarnej szkoły sportowej PZKosz w Łomiankach! Od jutra
będzie brała udział w ostatnich przygotowaniach kadry Polski kadetek przed ME!
     Od nowego sezonu juniorki KSKK będą grały w barwach AZS Koszalin, Podobnie
będzie z młodzikami i młodziczkami  klubu Basket, gdzie trenerem jest były zawodnik
i trener AZS – Bartłomiej Siewruk. W rozgrywkach juniorów starszych wystartuje
również zespół wychowanków AZS.

                c
                foto wł: Zapraszamy – Wam (r. 1986) też przybyło 30 lat!

     Powrót do tradycji, to również powrót do  byłych sympatyków dawnego AZS.
Prosimy o gorące poparcie tej inicjatywy. Kiedyś wspólnie przeżywaliśmy piękne
chwile
i sukcesy. Oby te czasy wróciły jak najszybciej!

(SZS) AZS Koszalin i jego tradycja żyje!



 

Korzenie!

Powrót do tradycji – (SZS) AZS Koszalin!

                            x
                            foto wł: Nasz wielki AZS powstał 08.10.1968!
   
     Mój AZS powstał w 1968 roku. Moim pierwszym Prezesem był pan Jan Witek,
sekretarzem klubu pan Jakub Bortnik. Pracę z dziewczynami rozpocząłem w roku
1973. Wcześniej prowadziłem chłopców w Bałtyku i Zniczu Koszalin (SP nr 11).

                    x
                         foto wł: Prawdziwa przyjemność- gratulacje od Jurka Olejniczaka!
  
     04.09.2013 – minie 40 lat pracy z dziewczynami i kobietami. Przez 17 lat był
to mój klub AZS! Tylko w sezonie 1982/3 prowadziłem AZS AWF Katowice, który
wprowadziłem do ekstraklasy (wraz z Renią Dudek i Heleną Pacynko).
     W 1990 roku wyjechałem na „rok” do Francji. Moja córka miała się nauczyć
języka Napoleona. To Agata poprosiła mnie o pozostanie jeszcze rok. I tak trwało
to przez kolejne 17 lat. Zawsze marzyłem o szybszym powrocie do Polski.
     Kilka razy  rozmawiałem o tym z dzisiejszym Prezesem AZS – Bogusiem
Kowalskim. Zawsze było ‚coś” co przeszkadzało. Później namówiono mnie do
powrotu i reaktywacji żeńskiej koszykówki w Koszalinie! W ten sposób powstał
klub KSKK. Po roku musiałem kolejny raz opuścić moje miasto. W tym czasie
nastąpiła era K Szumskiego i jego kolegów. Nie pasowałem im do wspólnej pracy.

   x
   foto wł: Mistrz Polski kadetów z 1991 roku – przed ratuszem w Dijon (FRA)!

     Kolejne cztery lata spędziłem w VBW GTK i LOTOSIE Gdynia. Był to cudowny
okres pracy szkoleniowej. Dzieci, młodzież, ekstraklasa, euroliga – mistrzostwa Polski,
medale! Rok współpracy z Jackiem Winnickim (bardzo trudny), którego bardzo cenię
i uważam za jeden z wielkich autorytetów naszej koszykówki. Niestety nadszedł koniec
wspólnej pracy z panem  Prezesem VBW GTK – Bogusławem Witkowskim i Mieczysławem Krawczykiem Prezesem Centrum Wzgórze (dawny LOTOS).
     Kolejny raz rozpocząłem pracę w KSKK, który przetrwał dzielnie 4 lata. Pomogły mu
w tym Agata Janicka i Renata Dudek. Dzisiaj wspólnie tworzymy nowy obraz naszego
klubu – praca od podstaw. Szkolimy blisko 50 dziewczyn z roczników 2003-4. Pomagają
nam dyrekcje szkół: Gimnazjum nr 6 i 7, SP nr 10, 17 i 21 w Koszalinie.
     Jedynym naszym problemem są środki finansowe. Ich brak spowodował, że
musieliśmy zrezygnować z udziału z wywalczonego półfinału Mistrzostw Polski juniorek!
Nie otrzymaliśmy minimalnego wsparcia na projekt  „Sportowa przyszłość Koszalina”!
Wzięli to na swoje barki rodzice naszych podopiecznych. Mamy jednolite koszuli, piłki
i dobre trenerki.
     Kilka miesięcy temu kolejny raz zaproponowałem mojemu AZS -owi wspólną pracę.
Tym razem nastąpił szybki odzew i aktualnie pracujemy nad wspólnym projektem
szkolenia młodzieży i udziału w systemie zawodów sportowych. Od nowego sezonu
powstaną wspólne grupy treningowo – szkoleniowe:
     
                     AZS – KSKK – ENERGA Koszalin (dziewczęta) – II liga i juniorki 
                     AZS – BASKET – ENERGA Koszalin (chłopcy)   – młodzicy

     Ściśle będziemy współdziałać z UKS „Szesnastka” Koszalin, UKS SP nr 10 w Koszalinie.
Zaproponujemy współpracę klubowi ŻAK Koszalin, KUKS Koszalin, a w przyszłości nasi
najlepsi chłopcy powinni zasilić zawodowy klub AZS! Tylko taki masowy ruch na parkietach
Koszalina pomoże nam w zrealizowaniu naszych marzeń, o powrocie do chlubnej historii
AZS z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych!
     Zelig, Doliński, Razik, Sędzicka, Czerlonko, Kujawa, Łotysz i Siewruk, Dudek, Janicka
czekają na swoich następców!

Tradycja – naszą siłą!



Zarząd PZKosz nie wierzy wprowadzającym zmiany!?

Nie przyklepali!

     Brak autorytetu? Z czym związane jest odsunięcie planowanych zmian? Zarząd
zatrudnił ludzi, których teraz się boi? Czy planowane zmiany nie były konsultowane
z członkami Zarządu? Jak widać jest wiele znaków zapytania.
     My, na dole czekamy na ogłoszenie zasad współzawodnictwa. Jak napisał Marcin
Korpolewski na swoim „antyblogu” u nas praca ciągle trwa. Swoje finały zakończyły
kadetki (gratulacje dla MUKS Poznań), W środę zaczną grać młodziczki w Sierakowicach.
Odbywa się wiele turniejów towarzyskich w najmłodszych kategoriach wiekowych
(2000-2).

   x
   foto: Tak jest nie tylko w Gorzowie Wlkp!

     Również w środę kolejny sprawdzian przed meczami eliminacyjnymi do ME 2015
rozegrają podopieczne Jacka Winnickiego. Będzie to mecz z Portugalią.
     Czekamy też na zapowiadaną przez Ministerstwo Sportu reorganizację systemu
sportu masowego. Na razie cisza! Tylko czas nieubłagalnie biegnie do przodu. Mija
rok od Igrzysk w Londynie. Przecież tak wiele nam obiecywano.

   x
  foto: Czekamy na „nowe” Pani Minister!
 
     Nie zawodzi tylko młodzież, a właściwie dzieci. Garną się masowo do basketu
(Gorzów, Koszalin itd.). Mamy problem z zakupem piłek, strojów sportowych. Nie ma
środków na opłacenie trenerów i organizację zawodów, zgrupowań.
     Są za to państwowe (tzn nasze) pieniądze na opłacanie koszykarskich klepaczy
z zagranicy, grających w niby Mistrzostwach naszej „ekstraklasy”! Kluby młodzieżowe
mają szukać środków finansowych w kieszeniach rodziców i ew. sponsorów. Paranoja!

Czy czekamy na cud?



Wiara w autorytety!

Niech wygra nasza filozofia pracy!

     Brakuje nam koszykarskich autorytetów, czy nie potrafimy im zaufać?
Będąc młodym trenerem uczyłem się od wszystkich. Pierwszym moim nauczycielem
był trener Henryk Cieślak. Trenował on koszykarzy II ligowego Bałtyku Koszalin.
Uczył mnie koszykówki, a nie koszykarskich ćwiczeń. Wskazywał mi kierunek
wyboru filozofii pracy z grupą zawodników.
     Naszymi wspólnymi autorytetami byli panowie Witold Zagorski, Zygmunt Olesiewicz
i Ludwik Miętta.

   x     x
   foto wł: Nasze autorytety: Tadeusz Huciński i Jacek Winnicki?!

     W momencie kiedy zdecydowałem się na pracę z dziewczynami starałem się
obserwować pracę Pana Ludwika, a później również trenera Janusza Mroza.
Jeździłem po kraju obserwować mecze i zgrupowania Wisły Kraków. Podglądałem
również pracę Janusza Mroza. Prowadziłem z nimi długie rozmowy na temat
prowadzenia zespołów ludzkich.
     Zadawałem im pytania, ale szanowałem ich wiedzę i doświadczenie. Do dzisiaj
pracuję na mikro-cyklach tygodniowych trenera Miętty. W zależności od potrzeb lekko
je modyfikuję. Kilkanaście miesięcy temu rozmawiałem z Panem Januszem Mrozem.
To naprawdę była dla mnie frajda!

   x
   foto wł: Andrzej Nowakowski (nie ma go wśród nas), Krzysztof Koziorowicz
                   i Mirosław Nosowicz  – to kolejni wielcy naszej dyscypliny!

    
     W kogo lub w co wierzą dzisiaj młodzi trenerzy? W NBA, jeżeli trenerzy, to tylko
z zagranicy. Ciężko nam zaufać Tadeuszowi Hucińskiemu, Jackowi Winnickiemu,
Krzysztofowi Koziorowiczowi czy kilku innym osobom. Szukamy u wszystkich błędów,
potchnięć lub porażek. Jest to droga donikąd.
     To oni pomogą Wam znaleźć drogę do Waszej filozofii pracy z zespołem. Trener
to jest osoba, która potrafi słuchać, potrafi wybrać wiadomości najlepsze dla siebie,
wie jaką wybrać najlepszą „ścieżkę” pracy dla swoich podopiecznych.
     Po takim wstępie dużo łatwiejsze jest dobranie i ciągle modyfikowanie ćwiczeń
i sposobu gry dla trenowanych przez nas zawodników. Nie ma „złotych” recept na
sukces w pracy szkoleniowej w koszykówce. To nie rady tych „wielkich” – tylko Wasza
umiejętność właściwego wyboru – tego co najlepsze dla waszych podopiecznych
decyduje o „sukcesach” w sporcie. 
     Musicie również dla siebie zdefiniować pojęcie – SUKCES! Wygrana dzisiaj,
wygrana jutro, doprowadzenia do perfekcji najlepszych zawodników, droga zawodowa
swoich podopiecznych, stan zdrowotny czy jeszcze coś innego?
     Później już tylko konsekwentna praca, doskonalenie się i umiejętność zauważania
popełnionych błędów. Ważna jest również umiejętność korzystania z wiedzy i doświadczeń
swoich podopiecznych. Należy dyskretnie słuchać ich uwag o Waszej wspólnej pracy.
     To tylko kilka uwag z mojego doświadczenia w pracy z młodzieżą. Nie musicie się
ze mną zgadzać, ale musicie wiedzieć, że ideał istnieje tylko tam – bardzo wysoko!
Tu na ziemi to Wy sami decydujecie o jakości Wasze pracy!

   x
   foto wł: Dawid Mazur i Radosław Szwaja z kadrą Polski kadetek (r. 1994)!

      Wierzę, że mamy w Polsce trenerskie autorytety. Wierzę również, ze mamy młode,
trenerskie talenty. Oni muszą w siebie uwierzyć, a my musimy im zaufać. Bo droga
„wysłana” trenerami z zagranicy prowadzi donikąd!
     Od kilku sezonów PZKosz próbuje modyfikować pracę z młodzieżą. Najczęściej
są to zmiany na jeden sezon. W ten sposób trudno nam uwierzyć w autorytet osób
podejmujących kolejne zmiany. Dzisiaj słyszymy o kolejnych propozycjach zmian.
Tylko, że wygląda to tak, jak by grupa ludzi coś „wymyśliła” i czekała na reakcję
otoczenia. Albo wcześniej to konsultowaliście z doświadczonymi trenerami i dzisiaj
wprowadzamy to do naszej pracy , albo ……?
     Ja osobiście chcę Wam wierzyć! Potrafię zaufać grupie ludzi, która nad tym
pracowała. Tylko, że to wy musicie w to wierzyć! Życzę powodzenia!

Miej na tyle siły, aby znaleźć autorytet dla siebie!

 

 

Na horyzoncie sezon 2013-14!

Czy przyjdzie „nowe”?

     Otrzymaliśmy propozycje zmian w polskiej koszykówce młodzieżowej.
Mnie cieszą zapowiedziane zmiany w kategorii wiekowej juniorek. Trzy
roczniki – to wyższy poziom , więcej zawodniczek i co za tym idzie – więcej
zespołów.

   x
   foto wł: Młode koszykarki KSKK z roczników 2003-4 na treningu w Gimnazjum nr 6 w Koszalinie!    

W nowym sezonie juniorki to roczniki 1995,96 i 97. Pozostałe kategorie
bez zmian. pamiętać tylko należy, że wiele z tych dziewcząt będzie grać
w I lidze i sporo w ekstraklasie. Ewentualne turnieje będą komplikować życie
trenerom zespołów seniorskich.
     Najważniejsze jest, aby zapewnić dziewczynom jak najwięcej grania, dużo
czasu na treningi i ograniczyć koszty udziału w zawodach. Nie jest to proste,
ale możliwe. 
     Przeraża mnie próba „demokracji” przy wprowadzaniu tych zmian. U nas
każdy ma swoje racje. Widać to było w poprzednich latach. Zmiany były ciągle
na rok. Jeżeli nasze elity uznają, ze ich propozycje uzdrowią basket młodzieży,
to należy to zrobić. Jeżeli nie mają przekonania sami do siebie – to niech przyjdą
następni! Nadmiar demokracji jest gorszy od ………….!
     Ja, jako trener i prezes nie chcę pieniędzy za wyszkolenie zawodniczki. To
powinna mi zapewnić władza samorządowa i w przyszłości sponsorzy. Przeraża
mnie procent w dotacji dla sportu zawodowego wydawany przez PAŃSTWO!
W moim Koszalinie AZS korzysta chyba z 90% z tej możliwości (licząc w tym spółki
państwowe). To zabija sport młodzieżowy. Przy 30 % klub powinien na kolanach
dziękować lokalnym władzom!!!

   x   foto wł: KSKK – trening rocznika 2003-4 w Szkole Podstawowej nr 10 w Koszalinie!

     Sport młodzieżowy to nie tylko medale na mistrzostwach Polski. Sport ten, to
dziesiątki tysięcy dziewcząt i chłopców bawiących się kulturą fizyczną. Z tej
masowości wychowamy przyszłych ZELIGÓW i SĘDZICKIE (Wołujewicz)!

Więcej odwagi w PZKosz
  i Ministerstwie Sportu!
       Czas ucieka!

    

Gdynia na czele!

Huragan Wołomin – mistrzem
          Polski   juniorek!

     Po zaciętym meczu wygrały dziewczyny trenera Piotra Dąbrowskiego. Srebro
dla VBW GTK Gdynia. W juniorkach starszych zdobyły brąz! Teraz czas na kadetki!
     Brąz w Żyrardowie wywalczyły zawodniczki z tego miasta, pokonując AZS PWSZ
Gorzów. Piąte miejsce dla Widzewa Łódź, szóste dla WKK Wrocław, siódme zdobył
Basket 25 z Bydgoszczy i ósmą pozycję w finałach zajęły dziewczyny Wisły Kraków.
     W juniorkach starszych wygrały zawodniczki INEA AZS Poznań wygrywając
w finale z JAS-FBG Sosnowiec. W meczu o brąz VBW GTK Gdynia pokonała Basket 25
Bydgoszcz.

W finałach kadetek zagrają:

WKK Wrocław               (drugi zespół w finałach)
UKS Trops Kartuzy, 
UKS Trójka Żyrardów    (drugi zespół w finałach) 
UKS Piątka Lublin,
MUKS Widzewa Łódź     (drugi zespół w finałach)
MUKS Poznań,
KS JAS-FBG Sosnowiec (drugi zespół w finałach)
VBW GTK Gdynia          (trzeci zespół w finałach)

     W Koszalinie o awans do półfinałów walczyli kadeci (gr. D). Awans wywalczyły
ekipy WKK Wrocław i MKS Smyk Prudnik. Trudów turnieju nie wytrzymał zespół
Żaka Koszalin, który przegrał dwa ostatnie mecze i odpadł z rozgrywek. Szkoda!
    
Czekamy na kadetki!

Złoto dla najlepszych!

Gdynia – Wołomin!?

     Pisałem kilka dni temu, że moim faworytem jest VBW GTK Gdynia.
Cieszę się, że Karolina Szlachta i jej zespół nie zmarnowali tej szansy!
Tylko, ze trzeba zapomnieć o łatwej wygranej w grupie i zagrać jeszcze
raz na swoje 100%! Siłą Wołomina jest trener Dąbrowski, który potrafił
podnieść morale zespołu i znokautować wystraszonego gospodarza cudownej
imprezy. Za organizację złoty medal dla Żyrardowa! Tylko, że gospodarzom
chodziło chyba o inny złoty medal?

   x
   foto wł: Całe swoje sportowe życie spędziła w VBW GTK Gdynia – Agata Stępień!

     Czy Gorzów – najbardziej „taktyczny” zespół na tych mistrzostwach ma
szanse pokonać gospodarza? Chyba nie. Ten ciasny garnitur (taktyka) nie
daje właściwie oddychać dobrej ekipie z Lubuskiego. Trochę swobody
i radości w grze (podobnej do Gdyni) to przyszłość tego zespołu.
     Co do gospodarza – to chyba przegrali z organizatorem imprezy! Brawo
za to co przygotowali dla uczestników mistrzostw. Znam to z doświadczenia.
W 1977 roku Koszalin organizował finały mistrzostw Polski (dla roczników
1962 i mł.). Na półfinale z ekipą Rzeszowa komplet na trybunach, cudowna
atmosfera i ugięte nogi moich wychowanek. Oczywiście porażka!
     Trzeba jeszcze zauważyć dobrą postawę Widzewa Łódź! Słabiej wypadła
drużyna WKK Wrocław. Dziwi daleka pozycja Basketu 25  Bydgoszcz. Na miarę
swoich umiejętności grały zawodniczki Wisły Kraków.
     To są tylko moje spostrzeżenia widziane na ekranie komputera. Łatwiej
komentować, gdy jest się z „trochę” z boku. Szykuję się na oglądanie dwóch
finałowych spotkań. Zazdroszczę uczestnikom tych mistrzostw. Tylko, aby tam
grać trzeba więcej pracować i mieć pieniądze na udział w tak drogiej imprezie!

Niech wygra najlepszy!

Koszykarskie wybory!

Dwie hale sportowe w Koszalinie!

     Stara hala sportowa tzw. „Gwardii” i nowy obiekt ZOS. Na poczciwej „staruszce”
gra sześć zespołów z czołówki Polski w kategorii kadetów. Na nowej gra słabiutka
liga męskiej koszykówki.
     Zespół koszalińskiego Żaka prezentuje widowiskową koszykówkę i pokonuje
kolejnych rywali. Byłem na trzech meczach i nie widziałem ani zawodników, ani
trenerów, a tym bardziej działaczy – tej niby zawodowej ligi. SMUTNE!

   x
   foto A Rutkowski: To jest prawdziwa koszykówka!
  
     Dwie koszalińskie hale sportowe, a taka różnica! Podobne obiekty są w Gdyni.
Tylko, że tam  trener zawodowego zespołu (wtedy LOTOSU) był zawsze na meczach
młodzieży. Nie przypadkowo jest to chyba najlepszy polski trener (Jacek Winnicki).
Na starą halę GOS i R przychodziły też zawodowe koszykarki. Taka była polityka klubu.
Nie przypadkowo gdynianki były najlepsze w kraju w kategoriach seniorskich
i młodzieżowych.
     Na szczęście lepiej jest w Żyrardowie. Tam odbywają się mistrzostwa Polski juniorek.
Wzorowa organizacja, niezły poziom i wygrane faworytów. Brylują tam młode
zawodniczki z Gdyni i Żyrardowa. W finałowej czwórce znalazły się również ekipy
z Gorzowa i Wołomina. Jedną z niespodzianek jest daleka pozycja Bydgoszczy – „nowego”
ośrodka w szkoleniu dziewcząt.
     W Koszalinie dawny zespół KUKS-u, a dzisiaj reprezentujący Żaka – to w 100%
koszalinianie! Tylko, że w Koszalinie wolą kupioną Armię Zaciężną za ponad 2 mln zł!
Wczoraj z tą „armią” przegrał mizernie grający zespół z Sopotu.
     Zapraszam sympatyków prawdziwej koszykówki na dawną halę Gwardii.
Od godziny 12.00 – tej zobaczycie trzy kolejne, dobre mecze młodzieżowej koszykówki.
Można też w internecie od godziny 11.00 oglądać mistrzostwa juniorek!

Sami dokonajcie dobrego wyboru!

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij