TRADYCJA – naszą siłą!

Koszykówka po koszalińsku!

     Juniorki KSKK wywalczyły awans do półfinałów MPJ. Teraz w półfinale walczą
juniorzy Żaka Koszalin. Za kilkanaście dni w półfinałach grać będą młodzicy z tego
samego klubu. Coś się dzieje w Koszalinie.

  http://www.youtube.com/watch?v=eaxhu9h_ZKM

     Tak było 30 lat temu! Grupy młodzieżowe chłopców i dziewcząt ze „Znicza”,
później SZS-AZS Koszalin należały do najlepszych w kraju. Dwukrotnie otrzymaliśmy
nagrodę Przeglądu Sportowego dla klubu najlepiej szkolącego młodzież. Trofeum to
wręczali nam red. Andrzej Bednarski i Łukasz Jedlewski.

   x
   foto Darek Zelig zdobywa kolejne punkty!

     W męskiej koszykówce brylował nasz wychowanek Dariusz ZELIG! Trenerzy Jurkowie
Rudzin i Olejniczak byli z tego dumni! Później brylował Leszek Doliński i Ryszard Razik.
Wyrośli oni w grupie solidnych koszykarzy do których między innymi należeli K. Wierzbicki,
E. Gutkowski, L. Kropidłowski, J. Janiel i K. Janicki.

   x
   foto: Małgorzata Czerlonko (Wołujewicz) – dzisiaj pracownik naukowy AWF w Gdańsku!

     U kobiet było podobnie. Bożena SĘDZICKA (Wołujewicz) wychowanka C. Cieślaka,
Małgorzaty – Czerlonko (Wołujewicz) i Kujawa (Janowicz) – to ikony żeńskiego basketu
w tych czasach. Były jeszcze  W. Łotysz (Gawęcka), B. Dobrowolska (Samitowska),
R Dudek, A Janicka (Dylewska) i M. Lisztwan (Kwiatkowska).
     Dzisiaj „rośnie” nowe pokolenie trenerów i  kolejne uzdolnione grupy dziewcząt
i chłopców! Istnieją w Koszalinie kluby AZS (Zelig, Sędzicka), KUKS, UKS Szesnastka,
Żak, KSKK i KS Basket! Tego brakowało nam kiedyś.
     Niech tradycja będzie fundamentem przyszłości młodzieżowej koszykówki
w koszalińskim regionie. Kołobrzeg, Białogard, Szczecinek, Świdwin i Wałcz pamiętają
o historii basketu w swoich miastach. Koszykówka rozwija się dzisiaj też w Bobolicach,
Drawsku Pomorskim i Czaplinku.
     Pracując wspólnie szybciej wrócimy do epoki młodzieżowych sukcesów. Naszą
pasją musimy zarazić władze samorządowe i potencjalnych sponsorów w regionie.
Nich setki dziewcząt i chłopców uprawiają tą piękną dyscyplinę jaką jest koszykówka.
Wtedy znajdziemy następców Zeliga, Dolińskiego, Sędzickiej, Kujawy i wielu innych!
      
W jedności siła!  

PS Początki mogą być trudne. W nowej maszynie będzie zgrzytać.
     Ale później będzie już tylko „z górki”!

Finał "OSTAR for DYDEK w Gdyni!

Koszalin w czołówce!

     Wczoraj (27.04.13) w Gdyni odbył się finał „Ostar for Dydek”. Wśród kilkunastu
miast startowal rownież zespół z Koszalina. Organizatorem wyjazdu był KSKK Koszalin.
Osiemnasto osobowa ekipa spisała sie bardzo dobrze.

   x
   foto wł: Zespół Gimnazjum nr 6 w Koszalinie – najlepszy w kraju (konurs sprawności fizycznej!

     W konkursie sprawności w kategorii szkół gimnazjalnych wygrali przedstawiciele
Gimnazjum nr 6 w Koszalinie. W sklad ekipy wchodziły dwie koszykarki UKS 16 K-lin,
i czterech zawodników Żaka Koszalin.

   x
   foto wł: Gimnazjum nr 6 w Koszalinie przegrało dopiero w finale!

     W turnieju STREETBALL zespół Gimnazjum nr 6 w Koszalinie oparty na dwóch
zawodniczkach KSKK i 4 zawodnikach Żaka Koszalin wywalczył srebrne medale, po
porażce w finale 21 : 18 z ekipą Wałbrzycha. 

     v
     foto wł: Katarzyna Dydek z ekipą SP nr 21 w Koszalinie!

     W konkursie sprawności w kategorii szkół podstawowych Szkola Podstawowa nr 21
z Koszalina zajęła piąte miejsce. Nasz zespół był najmłodszym na tych zawodach.Po kilku
pierwszych wyścigach nasze dzieci były na  pierwszym miejscu. Później dwie kary po pięć
punktów zepchnęły dziewczęta i chłopców z Koszalina na dalsze miejsce szkoda! Opiekunem
SP nr 21 jest pan Zbigniew Karasiński!
     Najlepszą koszykarką turnieju uznano zawodniczkę KSKK Koszalin (uczennicę G nr 6
w Koszalinie) – Monikę BASTEK!

f
foto wł: Nagrodę dla Moniki Bastek wręcza Kasia Dydek w towarztstwie kpt Krystiana Szypki!
   
     Koszalin otrzymal rownież zloty medal w konkursie fotograficznym dla mlodzieży
ze szkół podstawowych!

     Przypomnę tylko, że impreza ta rozegrana została pod patronatem
                              Prezydenta Koszalina.

     Sponsorem zawodów był Zakład Gazowniczy w Koszalinie! Dziękujemy!

Do zobaczenia za rok!

Przed finałami MPJ

Poznań na „poboczu”!

     Od lat nie było takiej sytuacji. Juniorki to tradycyjnie Poznań. Przez wiele lat
dominował MUKS, później INEA AZS. Wiem, że podział na grupy nie będzie nigdy
idealny. Granie  przez pięć dni – to tylko olbrzymie koszty finansowe. Szkoda, że
mój zespół (KSKK Koszalin) był za biedny, aby zagrać w półfinałach. Za rok może
być podobnie. Wtedy zrobimy wszysko, aby nie placić kary, za karę jaką było dla
nas nie uczestniczenie w tej imprezie!

W finałach zagrają:

Grupa A

WKK Wrocław
UKS Huragan Wołomin
VBW GTK Gdynia
KS Basket 25 Bydgoszcz

Grupa B

AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
UKS Trójka-OSiR Żyrardów
MUKS Widzewa Łódź
TS Wisła  Kraków

     Trzeba pamiętać o poważnej kontuzji Patrycji Klatt z MUKS Poznań. Podobnie
było w juniorkach starszych z Katarzyną Kiejdrowską (VBW GTK Gdynia). Sport
ma to do siebie, że zdarzają się niespodzianki – dlatego jest tak piękny!
    
Teraz czas na młodsze    dziewczyny!

Smutny dzień gyńskiej koszykówki!

    x

Tadeusz NOSEK – nie żyje!

             x

     Odszedł od nas nasz kolega, znakomity trener Tadeusz NOSEK!
Pracował w Szkole Sportowej w Gdyni i GTK Gdynia. W 2010 roku
zdobył mistrzostwo Polski młodzików. Koszykówka była jego drugą
pasją – po siatkówce! Wychował wielu doskonałych koszykarzy.

Odpoczywaj w spokoju!

Kategorie wiekowe i systemy rozgrywek!

Rozmawiajmy!

     Od lat rozmawiamy o zmianach i nic! Pojedyńcze próby modyfikacji
nie trzymają się kupy. Nie bierzemy pod uwagę aktualnej sytuacji gospodarczej
w kraju. Nie przekonują nas seryjne kontuzje czołowych, młodych zawodniczek.
     Czy potrzebne są mistrzostwa Polski juniorek starszych? Coraz mniej zespołów,
coraz więcej zawodniczek gra w I lidze lub ekstraklasie. 

Zacznijmy więc od kategorii wiekowych na sezon 2013/14.

Juniorki               95, 96, 97    (U-19)

Kadetki                      98, 99    (U-16)

Młodziczki         2000, 2001    (U-14)
 
Żaczki                          2002

Zuchy                          2003
  
Baby basket         2004 i mł.

     Można się zastanowić czy nie rozgrywać na przykład kategorii U -23,
podobnie jak na Węgrzech. Zawody takie mogą zająć ewentualnie dwa terminy.

System rzogrywek.

Młodziczki rozgrywać w 3 etapach: województwo, region i etap krajowy.
Do rozgrywek strefowych o sposobie ich rozgrywania decyduje organizator,
w zależności od ilości zespołów.Z rozgrywek
trefowych awansuje po dwa zespoły
(z ośmiu stref)
Etap krajowy rozgrywać  w formie uproszczonych turniejów:
cztery grupy po cztery zespoły

– w sobotę półfinał i w niedzielę finał grupowy o miejsca 1 i 3.

później:

finał krajowy z udziałem czterech zwyciężców  – o miejsca    1-4
finał krajowy z drugimi zespolami z grup         – o miejsca    5-8
finał krajowy z trzecimi zespołami z grup        – o miejsca   9-12
finał krajowy z czwartymi ekipami  z grup       – o miejsca 13-16

Zespoły w sobotę grają półfinały, a w niedzielę mecze o 1 i 3 miejsce!

Kadetki rozgrywać w  etapach: region i etap krajowy. Z rozgrywek
strefowych awansuje po dwa zespoły (z ośmiu stref). O systemie rozgrywek
decyduje organizator.
Etap krajowy rozgrywać  w formie uproszczonych turnieji:
cztery grupy po cztery zespoły.

– w sobotę półfinał i w niedzielę finał turnieju

później:

finał krajowy z udziałem czterech zwycięzców  – o miejsca    1-4
finał krajowy z drugimi zespołami z grup         – o miejsca    5-8
finał krajowy z trzecimi zespołami z grup        – o miejsca   9-12
finał krajowy z czwartymi ekipami  z grup       – o miejsca 13-16

Zespoły w sobotę grają półfinały, a w niedzielę mecze o 1 i 3 miejsce!

Juniorki – tu już powinno być trochę inaczej. Dywizja I i II !
W naszych warunkach powinny to być grupy po 24 zespoły. W dywizji „A”
gra 24, teoretycznie najlepszych zespołów w kraju. Wyznacza je PZKosz.
Można rozpisać ankietę i później decyduje ilość zdobytych punktów i dodatkowo,
mimo wszystko PZKosz. W ankiecie zespół uzyskuje punkty za udział zawodniczek
klubu w kadrze narodowej, szkoleniu centralnym, kadrach okręgu. Dodatkowo
punkty można zdobyć za klasę trenerską szkoleniowców, intensywną opiekę
lekarską itd.
    Powstaje 4 grupy terytorialne po sześć ekip. Grają „każdy z każdym”,
mecz i rewanż. Później po 3 najlepsze zespoły grają  o mistrzostwo – systemem:
dwie grupy po 6 drużyn z zaliczeniem meczów z pierwsze fazy rozgrywek.
Po zakończeniu drugiej 
fazy  rozgrywek – o mistrzostwo Polski walcza zespoły, które
zajęły pierwsze cztery 
miejsca w grupie. Osiem drużyn dzielimy na dwie grupy
po 4 ekipy. Podobnie grają
zespoły z miejsc 5-6, tylko o miejsca 13-16. 
     Grają turniejami podobnymi do kadetek. Sobota półfinały w grupach,
w niedzielę walka o miejsca w grupie.
     W ostatniej części mistrzostw po dwa najlepsze zespoły  z ostatnich turniejów
spotykają sie w finale krajowym i walczą o tytuł mistrza Polski juniorek (-ów).
W sobotę półfinał i niedzielę mecze o 1 i 3 miejsce. Podobnie grają zespoły, które
w poprzednich turniejach zajęły miejsca 3-4. Graja oni finałowy turniej o miejsca 5-8.

     Wszystkie mecze w pierwszej i drugiej fazie rozgrywane są w niedzielę
o godz. 13.00. Ułatwi to dojazd na mecz i powrót z niego w jeden dzień. Mecze
seniorskie przewidzieć na sobotę, aby ewentualnie najlepsze juniorki mogły
w nich zagrać. Podobnie może grać dywizja II o Puchar Prezesa PZKosz!
W ten sposób grają ze sobą zespoły, o zbliżonym poziomie sportowym.
     Aby ewentualnie zwiększyć ilość rozegranych meczów można grać Puchar Polski
juniorek (-ów).
64 najlepsze zespoły walczą systemem „pucharowym” po każdorazowym
losowaniu terytorialnym. Finał jeden tydzień po zakończeniu wszystkich rozgrywek
seniorskich jednocześnie dla seniorek (-ów) i juniorek (-ów) – w jednym miejscu.

     Przedstawiłem tylko jedną z możliwych zmian, jakie można wprowadzić na
kilka najbliższych sezonów.

Zacznijmy rozmawiać!

    

Nie tak miało to wyglądać!

Czas kończyć tą misję!

     Koszykówkę pokochałem pod koniec lat sześćdziesiątych. Stało się to na turniejach
o Puchar Ziem Nadodrzańskich i Nadbałtyckich. Grały tam ówczesne gwiazdy polskiego
basketu. Łopatka, Frelkiewicz, Dregier, Felski i dziesiątki innych wspaniałych koszykarzy
oczarowały wtedy „zapyziały” sportowy Koszalin!
     W 1971 roku zacząłem pracować jako trener szkolący chłopców w Bałtyku Koszalin.
Od września 1972 pracowałem z młodymi koszykarkami w MKS Znicz Koszalin. W kwietniu
1973 roku rozpocząłem selekcję swojej „najlepszej” grupy koszykarek z Gosią Czerlonko
(Wołujewicz), Wiolettą Łotysz (Gawęcka), Basią Dobrowolską (Samitowska) i Renią Dudek.
     Było to 40 lat temu (mały jubileusz)! Później doszły jeszcze Agata Janicka (Dylewska)
i Gosia Kujawa (Janowicz). Miałem wspaniałych współpracowników: Jasiu Mroczkowski,
Mateusz Curyl, Edward Jacewicz, Andrzej Batogowski, Janusz Symonowicz i Witek Krochmal!
     Trwało to do roku 1991, kiedy wyjechałem na „rok” do Francji. Trochę się to przedłużyło
(do 17 lat) i kiedy w roku 2006 po rozmowach z wladzami Koszalina, a później z koszykarkami
podjąłem decyzję o powrocie do ukochanego Koszalina. Nastąpiło to częściowo w kwietniu
2007 roku. Założyłem wraz z moimi przyjaciółmi klub KSKK Koszalin. W pierwszym roku,
przy pełnej hali sportowej w I LO w Koszalinie o mało nie awansowaliśmy di I ligi centralnej.
Juniorki grały w ćwierćfinałach mistrzostw Polski.

  
   foto wł: BEMO MOTORS – dało początek odbudowie koszalińskiej, żeńskiej koszykówki!   

  Tylko, że wtedy udało mi się znaleźć cudownego sponsora – BEMO MOTORS z Poznania!
Do tego pomagały nam firmy takie jak BROK Koszalin, Zaklad Gazowniczy Koszalin, PWSH
Koszalin i SANO Koszalin. Pieniędzy starczało na działalność! Nie było na wynagrodzenie dla
trenera. Przez rok pracowałem społecznie. Gdy w 2008 roku otrzymałem możliwość podjęcia
pracy w ekipie aktualnego mistrza Polski LOTOSU i VBW GTK Gdynia – zgodziłem się
natychmiast. Posądzono mnie o zdradę KSKK! To było najprostrze! Nikt nie powiedział
„dziękuję” za roczny wysiłek!
     Od 1 wrzesnia 2008 do 30 czerwca 2012 – to były cudowne lata w pracy dla żeńskiego
basketu. Wcześniej poprowadzilem reprezentację Polski kadetek do VI miejsca w Europie!
Później jeszcze raz prowadzilem na ME młode koszykarki  i skończyliśmy na XIV miejscu.
Mocno mnie za to krytykowano – tylko dwa lata później ten sam rocznik  w kategorii juniorek
spadł do dywizji B.

   x
   foto wł: Pożegnanie z piękną Gdynią!

     W czerwcu ubiegłego roku otrzymałem pierwszy sygnał, że trzeba kończyć mój serwis dla
koszykówki. Po największych sukcesach w historii GTK Gdynia – zostałem „odesłany”
do Koszalina. Nie chcialem jeździć po kraju. Postanowiłem zakończyć swój sportowy byt
tam gdzie go zacząłem – w Koszalinie.
     Opracowałem program szkolenia młodych koszykarek w Koszalinie. Pomagał mi w tym
mój wieloletni Przyjaciel – Profesor Tadeusz Huciński – pracownik Politechniki Koszalińskiej.
Starsze koszykarki KSKK „grały” w II lidze i eliminacjach rejonowych mistrzostw Polski
juniorek.

   x
   foto wł: Kasia Bogucka jest aktualnie na zgrupowaniu kadry Polski kadetek – na pewno się ucieszy (?)!

     Zrobiliśmy spory postęp w technice i przygotowaniu ogólnym, ale wynik sportowy był
jeszcze przecietny. w dniu 16 marca graliśmy wielokrotnie przekładany mecz juniorek
z Ostrovią Ostrów. Zwycięstwo 12 punktami dawało nam awans do pólfinałów MP.
Wiedzieliśmy, że nie mamy środków finansowych na ewentualny półfinał. Mieliśmy kilka mozliwości: przegrac lub wygrać mniej niż 11 pkt, wygrać i natychmiast się wycofać lub
dać sobie szansę i kilka dni szukać ewentualnych środków finansowych.

   x
   foto wł: Większość z nich będzie juniorkami za rok – czy warto spróbować jeszcze raz?

     Czasu było nie wiele! W poniedzialek 18 marca musieliśmy potwierdzić udzial w dalszej
grze. I potwierdziliśmy. Wierzyliśmy, ze to będzie nie tylko nasz sukces. Przez 7 dni
szukaliśmy możliwości na wyjazd. W poniedziałek 25 marca zawiadomiłem telefonicznie
PZKosz o naszej rezygnacji. Usilnie nas namawiano do jeszcze jednej próby zdobycia
pieniędzy. Zgodziliśmy sie na to! W środę, w południe – po ponagleniach ze strony
gospodarza „naszego” półfinału (Głuchołazy) – poddaliśmy się!
     Wczoraj spotkała nas kolejna niespodzianka – PZKosz ukarał nas kwotą 2000 zł za
odmowienie startu w tej imprezie! Wspaniały prezent świąteczny lub jak kto woli – gwóźdź
do trumny dla naszego klubu!

To chyba juz mój koniec!



Samo życie! 1

Półfinał nie dla nas!

     Klub Sportowy KSKK W Koszalinie uprzejmie informuje, że nie weźmie
udziału w półfinałowym turnieju Mistrzostw Polski juniorek w Głuchołazach.
Powodem jest brak środków finansowych na ten cel w budżecie naszego klubu.
     O awansie dowiedzieliśmy się po wygraniu ostatniego meczu w strefie
Poznań w dniu 16.03.2013. Pierwotnie ten mecz miał być rozergrany w połowie
grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu energicznie poszukiwaliśmy środków
finansowych na ten wyjazd. Po tygodniu bezowocnych działań zadzwoniliśmy
do PZKosz (25.03.13) z naszą negatywn decyzją. Po rozmowie z Panem
Adamem Romańskim próbowaliśmy jeszcze raz uzyskać niezbędne środki finansowe
na ten cel. Decyzja jest negatywna. Otrzymaliśmy propozycję pomocy  w szkoleniu
młodych zawodniczek w naszym mieście w najbliższej przyszłości.
     Klub nasz aktualnie szkoli ponad osiemdziesiąt zawodniczek w pięciu grupach
szkoleniowych. Sześćdziesiąt dziewcząt urodziło się w latach 2003-4. 
     Podejmujemy już dzisiaj działania, aby podobna sytuacja nie powtórzyła się
w przyszłości. Planujemy przekazywanie zawodniczek od  kategorii kadetek do 
– AZS ENERGA  Koszalin. Rozmowy na ten temat twają pomiędzy naszym klubem,
AZS Energa i Basketem Koszalin. W najbliższych dniach patronat nad tymi
rozmowami obejmie  Urząd Miasta Koszalin.

Przepraszamy za to nasze zawodniczki i sympatyków żeńskiej Koszykowki!

Zarząd Klubu Sportowego KSKK Koszalin!

Dzieci kochają sport (koszykówkę)!

Utrzymać ten zapał!

     To nie dzieci rezygnują ze sportu. To my dorośli je gubimy! Pracuję z mlodzieżą
od ponad 40 lat. Wiem jak trudno utrzymać grupy treningowe. Miałem dużo szczęścia,
bo grupy, które prowadzilem nie traciły zapału do sportowej pracy.

   x
   foto wł: Dzisiaj na treningu tej grupy było 21 zawodniczek!

     Cieszę się, że podobnie jest w zespołach Reni Dudek i Agaty Janickiej. Grupy liczą
po 23 zawodniczki, a na każdym treningu jest ich ponad dwadzieścia! Oby tak dalej!
Kiedyś myślałem tylko o sportowych sukcesach – dzisiaj cieszy mnie masowość i to, że
cieszą się z tego co robią.

   x
   foto wł: Juniorki szykują się do półfinałów MP! Mamy nadzieję, że tam pojedziemy!

     Podobnie jest w zespole naszych juniorek. Na początku były „schody”! Na zgrupowanie
do Polanowa pojechało 50 % zespołu. Po pracy w zespole GTK Gdynia dla mnie to był szok.
Dzisiaj jest zupelnie inaczej. Sporadycznie ktoś nie uczestniczy w zajęciach. Wiem wczesniej
o ich nieobecności.

   x
   foto wł: Nadia Sak wzmacnia swój staw skokowy!
 
     Teraz nawet zawodniczki kontuzjowane pracują nad szybszym powrotem
do zdrowia! Drobne urazy zdarzają sie wszędzie. My mamy szczęście, ze nas
najczęściej omijają. Nadia Sak pracuje obok nas. Tak poprzednio było z Kasią
Bogucką czy Monią Bastek.
     Za tydzień chcemy jechać na półfinał Mistrzostw Polski Juniorek do dalekich
Głuchołaz! Mamy drobne problemy ze skladem. Ale to jest normalne tam, gdzie
się mocno pracuje. Mamy młody zespół (r. 1996-7) – jest tylko kilka zawodniczek
z rocznika 1995. Chcemy przygotować nasz zespół do przyszłorocznych mistrzostw!
     Szukamy środków finansowych przy dużej pomocy rodziców i PZKosz!
Zszokowała nas pozytywna postawa naszej koszykarskiej centrali.  Dzięki!

    Przez Głuchołazy do koszykarskiej przyszłości!
    

Czekamy na cud!

Dzieci czekają na nas!

     Dzieci się pasjonują kulturą fizyczną! Udział w zajęciach sportowych jest dla nich
niemal świętem! Czekaja przed halami sportowymi często 45 minut wcześniej! Trener
dla nich to jak ktoś wielki!

   x
   foto wł: Młode koszykarki KSKK Koszalin (r. 2003/4)!

     Czy potrafimy to wykorzystać i spowodować, że zajęcia sportowe będą pierwszym
krokiem w kierunku zdrowej kultury fizycznej. Czy sprawimy, że podstawy koszykówki,
piłki nożnej i innych dyscyplin sportu dzieci poznają w przystępnej im formie?
     Sprawność ogólna, później technika i radość z uprawiania sportu – to czynniki, które
sprawią, że nasi sportowcy będą się lepiej poruszali po boisku, niż na przykład wczoraj
polscy piłkarze.

   x
   foto: Wspaniały widok! Dzieci naprawdę kochają sport (koszykówkę)!  

     Są pozytywne przykłady! W Gorzowie Wlkp zabrakło środków finansowych dla ekipy
koszykarek AZS PWSZ. W zamian znalazły się środki na szkolenie  trzystu dzieci z 13
miejscowości ziemi lubuskiej! Takich przykładów jest więcej. Większość jednak milczy!
     Gdy uda się nam przebrnąć najtrudniejszy okres pracy z dziećmi do lat 9 – czekają
nas kolejne, strome schody! Rywalizacja sportowa upodabnia się do ME czy Igrzysk!
Nakręca to olbrzymie środki finansowe. Powoduje to również wielodniowe nieobecności
w szkole. Czy nie lepiej rozgrywać to dalej w formie uproszczonej – np. turniej w sobotę
i niedzielę dla 4 zespołów. W sobotę półfinały, w niedzielę finał i wygrywający jedzie
dalej. Możliwie jak najdłużej grać terytorialnie, aby zminimalizować koszty przejazdów.
Finał krajowy podobnie! PZKosz musi tylko ustalić system gry w okręgach i tych
mini turniejów tak, aby zawodnicy mieli odpowiednią ilość rozegranych spotkań.
     Tak się gra np. we Francji i są oni czołową nacją w naszej dyscyplinie w Europie.
Nie stać nas na inny system!
     Teraz trochę o walkowerach! Takie rozstrzygnięcie padło w meczu TBL: AZS Koszalin
– Kotwica Kołobrzeg! Profesjonalizm! Trochę inaczej było w meczu młodziczek (U-14)
w jednym z okręgów. Kilka dziewcząt z zespołu „X” było chorych. Klub wystąpił
o przełożenie meczu z ekipą „Y” (dołączył  zwolnienia lekarskie dzieci). Już przed
datą rozegrania tego meczu w tabeli rozgrywek wstawiono rezultat 20:0 dla zdrowego
zespołu. Dzieci, rodzice sa rozpaczeni! Czy to pozwala na prawidłowy rozwój naszej,
ukochanej koszykówki? Wątpię!

   x
   foto wł: Uczestnicy zawodów regionalnych szkół podstawowych w koszykówce – Koszalin 22.03.13!

      Wczoraj obserwowałem kolejne zawody dziewcząt w moim regionie. Niezłe wyszkolenie,
dobra organizacja zawodów i olbrzymie serce do uprawiania sportu naszej młodzieży!

Cudu nie będzie – tylko nasza praca!

Dzieci kochają sport – a władza?

Czy ktoś się na nas obraża?

     Kto kogo powinien namawiać do pracy z dziećmi? To PAŃSTWO powinno
zapewnić organizacjom pracującym z dziećmi warunki do zajęcia się kulturą
fizyczną. O ZGROZO – każe się nam szukać sponsorów do opłacenia pracy
z dziećmi, a wydaje się miliony na sportowych emerytów z za oceanu lub
południa Europy.
     Nauczycielka lub trener pracuje z naszymi dziećmi za 200 zł miesięcznie!
Dwa, trzy treningi w tygodniu, kontakt z Rodzicami i szkołami, pierwsze
niewinne zawody dla kilkudziesięciu dzieciaków. Te dzieci wręcz nas błagają
o zajęcie się nimi.

   x
   foto wł: Co mamy im dzisiaj powiedzieć – że trener powinien szukać pieniędzy, zamiast trenowania?    

      W sobotę nasze juniorki wywalczyły awans do półfinałów mistrzostw Polski
w koszykówce juniorek. Kto im powie, że nie pojadą na zawody do Głuchołaz,
o których marzą od sierpnia ubiegłego roku? Może zamiast pracy z młodzieżą
zajmiemy się szukaniem sponsorów – np. dla zawodowych koszykarzy!
     Jeżeli ktoś mówi, że zespół ligowy w koszykówce – jest to promocja miasta
– to widocznie żyjemy na dwóch różnych planetach. Kiedyś promowałem Koszalin
we Francji. Przywiązłem w ciągu kilku lat 460 obywateli z nad Sekwany. W Dijon
Koszalin jest bardziej znany od Krakowa, a BROK lepiej im smakował od Heinekena!
     Podobnie jest w całym kraju. Próbuje się nam wmówić co jest dobre dla nas
i naszych dzieci! Ci którzy pracują z dziećmi wiedzą jak one pragną kultury
fizycznej. Tylko ze tym, którzy się  zajmują tą pracą wyczerpują się akumulatory. I boli
nas najbardziej obojętność naszego otoczenia.
     Zacznijmy coś zmieniać – niech Koszalin będzie liderem tych przemian. To będzie
sympoliczny koszt, który dokona wręcz rewolucyjny przewrót w patrzeniu na sportowy
tryb życia najmłodszych koszalinian. Kto pamięta koszalińskie konkursy „Szukamy
najsprawniejszych”? Później z Jurkiem Rudzinem, Jurkiem Olejniczkiem i Krzysiem
Wolińskim – wychowaliśmy dziesiątki reprezentantów Polski we wszystkich kategoriach
wiekowych.

 x
 foto wł: Ta dziewczynka ma dzisiaj 6 lat – dla niej te zajęcia – to spełnione marzenie!

     BŁAGAM – nie obrażajcie się na nas! Podajcie nam pomocną dłoń! Bo później pozostanie
nam tylko Narodowy Fundusz Zdrowia! Oczywiście może być jeszcze gorzej!

Dzieci nam tego nie wybaczą!

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij